265. Maria Lúcia do Coraçâo Imaculado (dos Santos Lúcia de Jesus Rosa) Coimbra, Portugal Nata: 22/03/1907 Fátima Prof.: 03/10/1928 Def.: 31/05/1949 Czy mamy zatem do czynienia z tą samą siostrą Łucją i czy prawdziwa siostra Łucja zmarła w klasztorze w Coimbra w 1949 roku, a od tej pory przedstawiany był nam jej sobowtór? S. Łucja z Fatimy: zaraz po mszy świętej to różaniec jest modlitwą najbardziej miłą Bogu. TIZIANA FABI / AFP. Agnieszka Bugała - 13.10.22. „Sądzę, że po liturgicznej modlitwie ofiary mszy świętej odmawianie różańca […] jest modlitwą najbardziej miłą Bogu spośród wszystkich, jakie możemy zanosić do Niego, a tym samym Our Lady of Fatima has appeared to three children in the Portuguese neighborhood of Fatima for 6 consecutive months. They were Francis and Jacinta Marto and Lucia dos Santos. The Catholic Church, after examining the events, recognized their authenticity in 1930. - The first apparitions of Our Lady took place May 13, 1917. - The last reported revelation of Our Lady, the "miracle of the sun" was W małym portugalskim miasteczku Matka Boża ukazuje się trójce dzieci. Franciszek, Hiacynta Marto i Łucja dos Santos otrzymują od Maryi przesłania zwane tajemnicami fatimskimi. W objawieniu z 13 lipca 1917 roku Maryja mówi m.in. Chcę żebyście codziennie odmawiali różaniec, by wyprosić pokój na świecie i zakończenie wojny. Dom Łucji dos Santos. Dom w którym wychowała się Łucja został odrestaurowany i zawiera meble część wyposażenia pozostawionego przez rodzinę dos Santos. Dom jest niewielki, ale pokazuje, że rodzina dos Santos żyła na znacznie wyższym poziomie niż rodzina Marto, widać to zarówno w konstrukcji domu jak i wyposażeniu, które się Byli to Franciszek i Hiacynta Marto oraz Łucja dos Santos. Kościół katolicki po zbadaniu wydarzeń i treści objawień nie znalazł sprzeczności z doktryną i uznał ich autentyczność w 1930 roku. Miejsce objawień. W ten sposób możemy zobaczyć, jak On przemienił to dzikie miejsce w ziemię pełną pokoju, pokuty i modlitwy, gdzie przybiegają tłumy spragnionych wiary, nadziei i miłości by napić się ze źródła Wody żywej, która gasi pragnienie i przenosi do życia wiecznego. Łucja dos Santos [9] pLFJ37. Przepowiednia siostry Łucji z Portugalii, która przed laty miała na własne oczy zobaczyć objawienie Matki Boskiej w Fatimie budzi ciarki na plecach. Jej proroctwa miały zazwyczaj odnajdować odzwierciedlenie w rzeczywistości, nic więc dziwnego, że i to zdaje się być dla wielu prawdopodobne. Przepowiednia siostry Łucji dotyczy Polski. Wystarczyła jedna wzmianka, by nieźle wszystkich zakonnicy dotyczy bezpośrednio Polski i jest naprawdę wstrząsające. Choć siostra Łucja dos Santos mieszkała w Portugalii, doskonale wiedziała o istnieniu naszego kraju, co więcej, uznawała go za bastion maryjności. Nic więc dziwnego, że w swojej wizji ujrzała wyraźnie, co stanie się z Polską – a to, co zobaczyła może naprawdę przestraszyć! Przepowiednia siostry ŁucjiSiostra Łucja w swojej wizji zobaczyła wyjątkowo czarny scenariusz. Miejmy nadzieję, że nigdy się on nie spełni. Zakonnica zmarła w 2005 roku w wieku 98 lat. Choć sama pochodziła w Portugalii, bardzo kochała Polskę. Może dlatego w jednej ze swoich wizji zaznaczyła dokładnie, co ma się wydarzyć w naszym kraju. O czym mowa? Siostra Łucja zobaczyła w swojej wizji III wojnę światową. Według niej ma być ona powiązana z użyciem broni jądrowej, co spowoduje ogromny kataklizm. Najbardziej zniszczone mają być Niemcy, które mają zostać zalane wodą wraz z Danią i niedługo, wielkie kontrole w domach Polaków. Udział będzie obowiązkowyPanna młoda dzień po ślubie obudziła się nie w swojej sypialni. Była przywiązana do łóżkaMonika Kurska miała napisać książkę po rozwodzie o Jacku Kurskim? Co stało się ostatecznie?Proroctwo siostry ŁucjiCo w tym mrocznym scenariuszu czeka Polskę? To duże zaskoczenie. Otóż według przepowiedni, nasz kraj ma pozostać niezniszczony, co więcej to od Polaków zależne będą losy całej Europy, gdy wojna się zakończy. Zgodnie z przepowiednią, większość polskich miast nie będzie zagrożona – bombardowane będą tylko obiekty strategiczne i przemysłowe, a ludność zostanie w porę ewakuowana.– Nadchodzące wypadki zmienią oblicze ziemi, a wszystkie narody świata zmuszą do działania. Jedne pod presją wojny, inne na skutek klęsk żywiołowych lub zniszczenia i rozpadu, które niesie broń jądrowa – miała napisać siostra przyznać, że robi proroctwo budzi ciarki na plecach!ZOBACZ ZDJĘCIA:fot. screen Fatimski – Pierwsze Soboty MiesiącaSiostra Łucja wyraźnie zobaczyła, co czeka Polskę. ZOBACZ TEŻ:Para ponad godzinę czekała na podanie dania w restauracji. Na koniec zostawili kelnerowi porażającą wiadomość z bonusemPodjęto decyzję, jakiej obawiali się Polacy. Loty za granicę zostaną wstrzymaneAgnieszka Włodarczyk zakochana. Piękna aktorka pokazała ukochanego, to znany sportowiecGwiazdor TVN poniżył Agatę Dudę? Nagrał wideo, w którym zakpił z Pierwszej DamyTysiące fanów czekało na wieści. Żona ujawniła właśnie pilną wiadomość o Jerzym StuhrzeWstrząsające słowa Krzysztofa Jackowskiego. Wielu Polaków boi się, że wizja się spełniNiemcy mają wielkie powody do obaw. Nikt nie spodziewał się aż takiej katastrofyŁukasz Szumowski podjął ważną decyzję. Wszystko przez zwiększoną ilość zakażeń koronawirusemźródło: Do sześciu objawień w dolinie Cova da Iria doszło w okresie pomiędzy 13 maja a 13 października 1917 r. Ich świadkami było troje młodych pastuszków: Łucja dos Santos oraz rodzeństwo Franciszek i Hiacynta chwalą się, że są najstarszym państwem w Europie. Dowodem na taki status ma być to, że od niemal 900 lat na Starym Kontynencie granice Portugalii są niemal takie same. Gdy nasi przodkowie walczyli z Krzyżakami pod Grunwaldem, Portugalia rozpoczynała podboje, które uczyniły z niej pierwsze imperium kolonialne. Na przełomie XV i XVI stulecia w swoich rękach miała prawie jedną czwartą światowego handlu. Częstochowa i FatimaMy z dumą mówimy o wielkiej I Rzeczypospolitej, w swoim apogeum liczącej milion kilometrów kwadratowych powierzchni. Tymczasem przez kilka wieków stosunkowo nieliczna populacja Portugalczyków (między XV a początkiem XIX wieku licząca od 1 do 3 mln mieszkańców) panowała nad kilku do kilkunastu milionami kilometrów kwadratowych, a przez pewien krótki okres ich stolicą było Rio de Janeiro. Ale los nie oszczędzał Portugalii. Nieprzyjaciół im nie brakowało. Historia przypominała nieraz kalejdoskop. A zatem podobieństw z Polską nie brakuje. Oba kraje mają też słynne miejsca pielgrzymkowe. - Poza wielką wagą, podobną liczbą odwiedzających je pielgrzymów, nie ma sensu dokonywać porównań Częstochowy i Fatimy, bo mają zupełnie inny przekaz - mówi prof. Antoni Jackowski, przewodniczący Polskiego Towarzystwa Geograficznego, związany z UJ, jeden z najlepszych na świecie znawców miejsc świętych w chrześcijaństwie. #- Jasna Góra głosi przekaz Matki, Królowej Polski, broniącej pewnych racji narodowych, patriotycznych. Fatima jest Jackowski zwraca uwagę, że chociaż każde objawienie zawiera jakąś tajemnicę, to Fatima spośród wszystkich jest szczególna. - Wyróżnia ją niezwykle aktualne przesłanie, a jest nią wielkie wołanie o pokój światowy, ale też o miłość bliźniego do bliźniego - mówi. Dwie PortugalieWróćmy do historii. W 1910 r. armia i cywile, na czele z wpływową masonerią, dokonali przewrotu. Monarchia została zniesiona. Ogłoszono republikę. Zmieniono całą symbolikę narodową, począwszy od barw i hymnu. Wprowadzono nową ortografię. Nowe władze zaczęły walkę z Kościołem katolickim. Zniesiono zakony, święta katolickie, kościelny rejestr narodzin, ślubów i zgonów. Zakazano nauki religii w szkołach. Wygnano biskupów ze swoich diecezji. Kilka lat później Portugalia zerwała stosunki z Watykanem. Portugalczycy wobec takich działań władzy byli podzieleni. Mieszkańcy wsi byli na „nie”. Mieszkańcy miast, z Lizboną na czele, na „tak”. Partie też mocno dzielił stosunek do Kościoła i religii. Republikanie byli antyklerykalni. W reakcji na taką postawę powstało Centrum Akademickie Demokracji Chrześcijańskiej, której członkiem, a potem liderem został Antonio Salazar, późniejszy premier Portugalii (przez blisko 40 lat). Po wybuchu I wojny światowej rządząca Partia Demokratyczna chciała przystąpić do konfliktu po stronie aliantów, lecz sprzeciwiła się temu Anglia. Kiedy jednak Londyn w 1916 r. zażądał od Lizbony zajęcia 70 niemieckich statków handlowych, a ta to zrobiła, Berlin wypowiedział wojnę Portugalii. Władze w Lizbonie wysłały wojska na front zachodni i do Afryki (Angoli i Mozambiku). Wojna przyczyniła się do zaostrzenia kryzysu gospodarczego. Brakowało zboża, głód był wszechobecny. Zdecydowana większość Portugalczyków była analfabetami. Zamachy stały się niemal powszechne. Fatima zmienia krajW takiej sytuacji doszło sto lat temu do wydarzeń, które zostały później uznane przez Kościół za objawienia Matki Bożej. - Ich nagłośnienie ściągało do Fatimy tysiące pielgrzymów i ciekawskich, co wywołało wrogą reakcję antykościelnie nastawionych republikanów - twierdzi dr Wojciech Magdziarz, historyk z UJ. - Zapowiedziany tzw. cud słońca (13 października 1917 r.) obserwowany był przez ponad 60 tys. osób. Objawienia fatimskie przyczyniły się do odnowy pobożności w KościeleChociaż tylko w XX wieku objawień maryjnych odnotowano prawie 500, a całą paletę przesłań miało otrzymać wielu ludzi, mniej lub bardziej niezwykłych, to jednak ze sławą Fatimy żadne nie może się równać. Przez dziesięciolecia powszechne napięcie wzbudzała niepewność tego, co kryje „trzecia tajemnica” fatimska. Pogłosek o tym, #co może zawierać było co niemiara. Ludziom nie brakowało wyobraźni. I tak np. jedna z plotek głosiła, że Matka Boża zapowiedziała, iż po wielkiej wojnie zginą wszyscy ludzie z wyjątkiem tych, którzy mieszkają 40 km wokół Babiej Góry! Po upublicznieniu „trzeciej tajemnicy” przez Jana Pawła II w 2000 r. wiele osób nabrało przekonania o istnieniu „czwartej tajemnicy”, pilnie strzeżonej przez Watykan. - Domniemana czwarta tajemnica nie zajmuje mi głowy. Trzy ujawnione mają w sobie dość głębi - podkreśla prof. Antoni Jackowski. Trzecia nie zawierała zresztą nic znacząco różnego od dwóch poprzednich. Dlaczego zatem tak długo była przez władze Kościoła katolickiego utrzymywana w tajemnicy? - Wydaje mi się, że Kościół, a ściślej hierarchia kościelna, musiała dojrzeć, by ją upublicznić. To pokazuje, jak wielką drogę musiał przebyć Kościół, szczególnie mentalną. [ciąg dalszy na następnej stronie]Sześć razy trzynastegoDo sześciu objawień w Fatimie, miasteczku odległym o 125 km od Lizbony, doszło w okresie połowy roku, pomiędzy 13 maja a 13 października 1917 r. Ich świadkami było troje pastuszków pędzących trzodę na pole zwane Cova da Iria (Kotlina Pokoju), należące go rodziny dos Santos. Byli to: Łucja dos Santos, wtedy 10-latka i dwoje jej kuzynów - Franciszek (9-latek) i siedmioletnia Hiacynta Marto. Przyłączały się do nich masy wiernych, stawiający się na miejscu punktualnie dzięki temu, że objawienia następowały w dokładnym rytmie kalendarzowym #- 13. dnia każdego miesiąca. Pierwsze objawienie Matki Bożej nastąpiło 13 maja 1917 r. Była niedziela. Jej ukazanie się zostało zapowiedziane błyskawicą na wschodzie. Ponad drzewami dzieci ujrzały postać kobiecą otoczoną światłem silniejszym od „Pani w bieli” poleciała dzieciom modlić się o nawrócenie grzeszników oraz prosiła, by przez następne pięć miesięcy każdego 13. dnia przychodziły w to samo miejsce o tej samej porze. Zaleciła im codzienne odmawianie Różańca w intencji zakończenia wojny - przypomina przebieg wydarzeń prof. Jackowski. Badacz miejsc świętych chrześcijaństwa zwraca uwagę, że jedynym dzieckiem, które podczas objawień miało rozmawiać z Matką Bożą, była Łucja. Hiacynta tylko widziała Ją i słyszała. Franciszek natomiast jedynie widział, ale nie słyszał. Oddziaływanie tych zdarzeń wzmacniały spektakularne zjawiska widoczne dla tysięcy pobożnych wiernych i dla zwykłych gapiów. 13 sierpnia niebo nad Fatimą upstrzyły obłoki promieniujące dziwnymi kolorami. 19 sierpnia, mimo pięknej pogody, objawienie zapowiedziały dwie błyskawice. Rzadka mgła spowiła trójkę dzieci 13 września, jednocześnie w oddali unosiła się świetlista kula, dokoła natomiast padał deszcz białych płatków. Największe wrażenie wywołało coś na kształt zaćmienia słońca - 13 października, które było zapowiedziane przez Panią w czasie wcześniejszych objawień: „W październiku sprawię cud, tak by wszyscy uwierzyli”. Coraz więcej ludziZapowiedź przyciągnęła - według różnych źródeł - od ponad 50 do ok. 70 tys. ludzi. I nie doznali rozczarowania. Zjawisku towarzyszył wirowy ruch słońca, które jakby miało za chwilę upaść na ziemię, rozsiewając wokół snopy promieni o niewidywanych dotąd barwach. Było trochę paniki wśród obecnych, ale porwało ich też nieopisane religijne uniesienie. Uczeni twierdzą, że mogło to być zjawisko zorzy jednak doszło do kulminacji (13 października), w czasie drugiego objawienia w czerwcu 1917 r. dzieciom towarzyszyło około 50 osób. W lipcu już 4 tys. Z tym objawieniem wiąże się tzw. sekret fatimski lub „tajemnica fatimska”, który Łucja spisała w latach 1943-1944, a dokument ten został przekazany w 1958 r. papieżowi Janowi XXIII, ten zaś nie zgodził się na jego ujawnienie. Los pastuszkówŁucja została później zakonnicą. Zanim umarła w 2005 r., rozmawiała z każdym kolejnym papieżem. Dwoje pozostałych pastuszków niedługo po objawieniach zachorowało i umarło. Franciszek - 4 kwietnia 1919 r., Hiacynta - 20 lutego 1920 r. Ich śmierć też miała być przepowiedziana. Hiacynta w październiku 1918 r. opowiedziała Łucji, że nawiedziła ją „nasza ukochana Pani” i zapowiedziała, że ona i Franciszek szybko umrą. Matka Boża miała też samej Łucji powiedzieć, że „niedługo przyjdzie po Hiacyntę i Franciszka”. Odmówiła natomiast zabrania Łucji na tamten dos Santos kojarzy się przede wszystkim z wydarzeniami fatimskimi. Jej późniejsze życie, a po objawieniach przeżyła jeszcze 88 lat, jest mało znane. Warto jednak zwrócić uwagę, że umarła 13 lutego 2005 r., co oznacza kolejną „trzynastkę” w jej życiu, choć ostatnią. W 1925 r. wstąpiła do Zgromadzenia Sióstr św. Doroty w Vilar (Porto), a w 1948 r. za specjalnym pozwoleniem papieża Piusa XII odeszła ze zgromadzenia św. Doroty i wstąpiła do zakonu Najświętszej Maryi Panny z Góry Karmel w Coimbrze. Poza objawieniami w Fatimie miała inne. Prowadziła też swój dzienniczek. Joaquin Navarro-Valls, w latach 1984-2006 dyrektor Biura Prasowego Stolicy Apostolskie, tak opisał spotkanie Jana Pawła II z siostrą Łucją: „Oboje niewiele mówili, jak ludzie, którzy wiedzą o sobie wszystko, co powinni wiedzieć”. Dwie pierwsze tajemnicePierwszą tajemnicę fatimską odczytano jako wieszczącą szybki koniec wojny, ale jednocześnie zapowiadającą nową, jeszcze straszniejszą. Druga głosić miała rychłe nadejście komunizmu. I faktycznie, trzy miesiące później bolszewicy przeprowadzili pucz, po którym doszli na prawie trzy czwarte stulecia do władzy. Ale też wieściła jego koniec w następstwie „poświęcenia Rosji memu Niepokalanemu Sercu”. Kiedy Vittorio Messori, znany watykanista przeprowadzał wywiad rzekę z Janem Pawłem II i zapytał go o przyczyny upadku komunizmu, papież sam z siebie zaczął mówić o Fatimie. Wyraźnie zaznaczył jednak, że krach tej ideologii był kombinacją wielu czynników, zarówno duchowych, jak i ziemskich. W ocenie papieża z Polski, upadek systemu bolszewickiego stanowił zatem wynik działania zarówno człowieka, jak i Boga. Historia trzeciej tajemnicyTrzecia tajemnica miała zostać objawiona 13 października 1917 r. Łucja zapisała ją w 1943 r. Czternaście lat później wręczyła ją biskupowi diecezji Leiria, a w roku następnym została ona przekazana Janowi XXIII. Ten ją utajnił, co tym mocniej uruchomiło wyobraźnię milionów ludzi na całym świecie. Krążyły plotki, że Jan XXIII - w reakcji na kryzys kubański (w październiku 1962 r.), który mógł zakończyć się wojną atomową - przekazał treść trzeciej tajemnicy przywódcom Stanów Zjednoczonych, Związku Sowieckiego, a niektórzy do tego grona dodawali premiera Wielkiej Brytanii. Także Jan Paweł II długo nie chciał upublicznić trzeciej tajemnicy. Na pytanie, kiedy to zrobi, zalecał: „Módlmy się wiele. Odmawiajmy często Święty Różaniec”. W październiku 1963 r. Louis Emrich, redaktor naczelny katolickiej „Neues Europa” opublikował tzw. dyplomatyczną wersję trzeciej tajemnicy fatimskiej. Mówił, że dostał ją od pewnego „ojca z Watykanu”. Tekst Emericha został przedrukowany przez wiele gazet z różnych krajów. 27 lat później okazało się, że niewiele odbiegał od ujawnionego przez Jana Pawła II. Znajdujemy w nim wstrząsającą wizję Anioła z ognistym mieczem, który podpala świat oraz wpółzrujnowanego miasta i Ojca Świętego, pod ostrzałem wspinającego się na wysoką górę, na szczycie której stoi krzyż. Towarzyszą mu biskupi, księża, zakonnice, zakonnicy i świeccy. Klęcząc u stóp krzyża następca św. Piotra zostaje zabity przez grupę żołnierzy pociskami, ale także strzałami, zaś aniołowie zbierają przelaną krew męczenników do kryształowych konewek. Benedykt XVI, jeszcze jako kard. Joseph Ratzinger, prefekt Kongregacji Nauki Wiary, powiedział, że sensem trzeciej tajemnicy fatimskiej jest zachęta do nawrócenia i modlitwy jako drogi zbawienia. Ks. prof. Wojciech Życiński, kierownik Katedry Mariologii na Uniwersytecie Papieskim im. Jana Pawła II w Krakowie twierdzi, że słowa papieża Ratzingera oddają istotę przesłania trzeciej tajemnicy fatimskiej. Jednocześnie przypomina: - Pełne objawienie mamy w Chrystusie. Nie ma innych objawień poza objawieniem w Nim, w tym sensie, że wnosiłyby one coś istotnego, nowego i koniecznego do tego najważniejszego objawienia, w które Kościół zmuszony byłby wierzyć i o czym byłby zobowiązany przypominać wiernym. [ciąg dalszy na następnej stronie]Zdaniem ks. prof. Wojciecha Życińskiego, ludzie zapominają, że wszystko, co jest im potrzebne do zbawienia, znajduje się w Biblii. - W niej Bóg zawarł wszystko, co uznał, że nam ludziom będzie potrzebne - mówi. - Wszystkie natomiast publiczne objawienia mają na celu przypominać nam o najważniejszym objawieniu, ale również powinny być dla nas swoistymi znakami czasu, bodźcami motywującymi do lepszego dębu, na którym miała się ukazać miała Matka Boża szybko powstała drewniana konstrukcja, którą następnie przebudowano na kaplicę. W kwietniu 1919 r. została ona poświęcona. - W kaplicy umieszczono figurę Maryi wykonaną w cedrowym drewnie według zaleceń widzących - mówi prof. Antoni Jackowski. Szerzący się kult drażnił władzę i antyklerykałów. Ale im większy był sprzeciw z ich strony, tym silniej rósł kult. Nie zmniejszyło go nawet wysadzenie kaplicy w powietrze w marcu 1922 r., a umocniło go to, że figura Marki Bożej niewiele ucierpiała w zamachu. Rok wcześniej (1921) miejscowy biskup, mający siedzibę w Leirii, zgodził się na odprawianie mszy dla pielgrzymów. Na tym nie spoczął. W 1922 r. kupił cały teren Cova da Iria, mierzący 125 hektarów. W 1927 r. przewodniczył pielgrzymce. Ruch pielgrzymkowy rósł. Trzy lata później biskup diecezji Leiria uznał objawienia. Ogłosił „jako wiarygodne widzenia dzieci w Cova da Iria, parafia Fatima”. I zezwolił na „kult Matki Boskiej Fatimskiej”. Zanim jednak Fatima stała się ogólnoświatowym centrum pielgrzymkowym, od schyłku lat 20. stała się centrum religijnym dla Portugalczyków. - W 1928 r. rozpoczęto budowę bazyliki. W jej wnętrzu znajdują się grobowce Hiacynty i Franciszka. Przed nią rozpościera się wielki plac mogący pomieścić ponad pół miliona osób. Plac przecina około 200-metrowa tzw. ścieżka pokutna, którą pokonuje na klęczkach wielu pielgrzymów wędrujących do kaplicy Objawień - opisuje nam sanktuarium i jego najbliższe okolice prof. Jackowski. - Z innych obiektów sakralnych wymienić należy drogi krzyżowe: Wielką, chronologicznie pierwszą, poświęconą w 1927 r., składającą się z prostych dwumetrowych krzyży granitowych ustawionych w kilometrowych odstępach. I Małą Drogę Krzyżową, mierzącą dwa kilometry długości, nazywaną „Węgierską”, bo jej fundatorami byli katolicy węgierscy, zmuszeni opuścić swój kraj po upadku powstania w 1956 Jackowski poleca też odwiedzenie domów rodzinnych trojga pastuszków, które znajdują się w niewielkiej miejscowości Aljustrel, leżącej około 2 km od sanktuarium. Obejrzeć można również trzy miejsca połowy lat 60. do Fatimy przybywa kilka milionów pielgrzymów rocznie. Dotychczas sanktuarium odwiedzili ludzie z większości państw. - Sławę Fatimy umacniali papieże, którzy okazywali sanktuarium fatimskiemu szczególne względy, począwszy od Piusa XII - twierdzi prof. Antoni Jackowski. Paweł VI odwiedził je w 1967 r., Jan Paweł II - w 1982 i 1991 r. Wcześniej, bo w maju 1946 r. legat Piusa XII ukoronował Matkę Bożą Fatimską, Królową pokoju. Jan XXIII ustanowił święto Matki Bożej Fatimskiej (13 maja). Szybkie uznanieObjawienie fatimskie Kościół katolicki uznał dość szybko. Prof. Antoni Jackowski przypomina tymczasem, że częstą praktyką jest długie czekanie na uznanie objawienia. Wskazuje np. na Gietrzwałd, gdzie do objawień Matki Bożej doszło w 1877 r., a zostały one uznane po stu prof. Wojciech Życiński przyznaje, że Kościół w takich przypadkach jest niezwykle ostrożny: - Bardzo długo trwają badania objawień publicznych. Niewiele jest objawień, do których Kościół odnosi się pozytywnie, a ich autentyczność potwierdził swoim autorytetem. Jeśli są jakiekolwiek rozbieżności, to Kościół nie może takiego objawienia uznać za Katedry Mariologii na Uniwersytecie Papieskim im. Jana Pawła II przypomina ponadto, że jeżeli nawet objawienie prywatne zostaje uznane jako autentyczne, to treść tego objawienia nie zobowiązuje do wiary w nie nikogo, poza osobami, które je mieli. Misja trwa, przykład idzie13 maja 2010 r. Benedykt XVI powiedział w Fatimie: „Łudziłby się ten, kto sądziłby, że prorocka misja Fatimy została zakończona”. 13 maja 2017 r. do Fatimy przybył Franciszek. Kilka dni temu obecny papież apelował do kapłanów, by Boga poznawali tak, jak to robili „błogosławieni Franciszek i Hiacynta i sługa Boża Łucja”. Trójka portugalskich pastuszków z Fatimy, którym sześciokrotnie ukazała się Matka Boska: Łucja (C) oraz jej kuzyni Franciszek (P) i Hiacynta (L). Fot. PAP/EPA Orędzie fatimskie, którego stulecie uczci papież Franciszek pielgrzymką do Fatimy 12 i 13 maja, do miejsca objawień maryjnych, to jeden z budzących największe zainteresowanie tekstów w historii Kościoła. Jego trzecią część polecił ujawnić Jan Paweł II w 2000 fatimskie jest bezsprzecznie, jak podkreślają watykaniści, najbardziej sugestywnym proroctwem, z konkretnymi odniesieniami do wojen, podziałów i tragedii XX wieku. Gdy trwała pierwsza wojna światowa, troje pastuszków - dzieci w wieku 7, 9 i 10 lat, rodzeństwo Franciszek i Hiacynta Marto i ich kuzynka Łucja dos Santos z małej portugalskiej wioski Fatima, opowiedziało, że zobaczyło Matkę Bożą. Był 13 maja 1917 roku. Dzieci, które były analfabetami, relacjonowały, że widziały Matkę Bożą w sumie sześć razy, co miesiąc, zawsze 13.; do października włącznie. Wyjątek nastąpił w sierpniu, gdy 13. dnia tego miesiąca dzieci zostały praktycznie uwięzione przez miejscowego sołtysa, zaniepokojonego poruszeniem, jakie wieść o objawieniach wywołała w całej Portugalii. Dzieci mówiły potem, że miały widzenie 6 dni później. Franciszek zmarł w 1919 roku, a Hiacynta rok później, w czasie pandemii grypy hiszpańskiej. Łucja wstąpiła do klasztoru, została karmelitanką bosą. Zmarła w 2005 roku w wieku 98 lat. Pierwszą i drugą część tzw. tajemnicy fatimskiej, czyli treści objawień, opublikowano po ich spisaniu. Dotyczą one, jak wyjaśnił Watykan w ich interpretacji, „straszliwej wizji piekła, kultu Niepokalanego Serca Maryi i drugiej wojny światowej oraz zapowiadają ogromne szkody, jakie Rosja miała wyrządzić ludzkości przez odejście od wiary i wprowadzenie komunistycznego totalitaryzmu”. Dzieci, które były analfabetami, relacjonowały, że widziały Matkę Bożą w sumie sześć razy, co miesiąc, zawsze 13.; do października włącznie. Wyjątek nastąpił w sierpniu, gdy 13. dnia tego miesiąca dzieci zostały praktycznie uwięzione przez miejscowego sołtysa, zaniepokojonego poruszeniem, jakie wieść o objawieniach wywołała w całej Portugalii. Dzieci mówiły potem, że miały widzenie 6 dni później. Te dwie pierwsze części powstały na podstawie wspomnień siostry Łucji, zapisanych w 1941 roku. Trzecią część tajemnicy, budzącą największe zainteresowanie i ukrywaną przez dekady, spisano w 1944 r. na podstawie wizji z 13 lipca 1917 roku. Przez kilkanaście lat zapieczętowana koperta z jej tekstem była przechowywana najpierw przez miejscowego biskupa z Portugalii. W 1957 roku została przekazana do Tajnego Archiwum Świętego Oficjum w Watykanie. Dwa lata później komisarz Świętego Oficjum dostarczył kopertę zawierającą zapis trzeciej części tajemnicy fatimskiej papieżowi Janowi XXIII. Postanowił jednak jej nie ujawniać. Jej treść odczytał też jego następca, Paweł VI, który podjął podobną decyzję. Przez następne lata koperta leżała w archiwum. Poprosił o jej dostarczenie Jan Paweł II po zamachu na swoje życie 13 maja 1981 roku. Polski papież dostał tłumaczenie tekstu w lipcu i również nie podjął wtedy decyzji o publikacji. Przełomowe i całkowicie nieoczekiwane wydarzenie miało miejsce 13 maja 2000 roku, na zakończenie mszy w Fatimie, w czasie której Jan Paweł II dokonał, w obecności siostry Łucji, beatyfikacji Franciszka i Hiacynty Marto, świadków objawień. Ku całkowitemu zaskoczeniu setek tysięcy wiernych ówczesny watykański sekretarz stanu kardynał Angelo Sodano odczytał wtedy oświadczenie. Podkreślił w nim, że papież postanowił opublikować treść trzeciej tajemnicy w dowód „wdzięczności wobec Matki Bożej za opiekę, jaką otaczała go w minionych latach pontyfikatu”. „Ta opieka — jak się wydaje — jest związana również z tak zwaną trzecią częścią +tajemnicy+ fatimskiej” - dodał kardynał Sodano. Ujawnił następnie najgłośniejszy fragment ukrywanego przez dekady tekstu o modlącym się za wszystkich wiernych „biskupie odzianym w biel”, który „pada na ziemię jak martwy, rażony strzałami z broni palnej”. Kardynał Sodano podkreślił, że po zamachu z 13 maja 1981 roku Jan Paweł II był „bardzo mocno przekonany, że to macierzyńska dłoń kierowała biegiem tej kuli, dzięki czemu w agonii zdołał się zatrzymać na progu śmierci”. Zanim ten fragment został odczytany wiernym w Fatimie i wywołał sensację na całym świecie, papież wysłał do siostry Łucji, mieszkającej w klasztorze w Coimbrze w Portugalii sekretarza Kongregacji Nauki Wiary arcybiskupa Tarcisio Bertone. Otrzymał on polecenie, by zadać jej pytania dotyczące interpretacji wizji spisanej na podstawie jej relacji. Tej kongregacji również, kierowanej wtedy przez kardynała Josepha Ratzingera Jan Paweł II powierzył zadanie publikacji całej treści trzeciej tajemnicy fatimskiej i opracowania komentarza. Całość została ogłoszona w czerwcu 2000 roku, po wymianie listów między Janem Pawłem II a siostrą Łucją. W tekście orędzia fatimskiego jest między innymi fragment o biskupach, kapłanach i zakonnikach wchodzących na stromą górę, na której szczycie znajdował się wielki Krzyż. Fragment ogłoszony przez Watykan brzmi następująco: „Ojciec Święty, zanim tam dotarł, przeszedł przez wielkie miasto w połowie zrujnowane i na poły drżący, chwiejnym krokiem, udręczony bólem i cierpieniem, szedł modląc się za dusze martwych ludzi, których ciała napotykał na swojej drodze; doszedłszy do szczytu góry, klęcząc u stóp wielkiego Krzyża, został zabity przez grupę żołnierzy, którzy kilka razy ugodzili go pociskami z broni palnej i strzałami z łuku i w ten sam sposób zginęli jeden po drugim inni biskupi, kapłani, zakonnicy i zakonnice oraz wiele osób świeckich, mężczyzn i kobiet różnych klas i pozycji”. Publikacji tekstu towarzyszył 17 lat temu komentarz teologiczny kardynała Josepha Ratzingera. Napisał on, że orędzie przedstawia Kościół męczenników XX wieku, „ukazany w obrazie, który opisany jest trudno zrozumiałym językiem symbolicznym”, właściwym dla dzieci. „Nie każdy element wizji musi tu mieć konkretny sens historyczny. Istotna jest wizja jako całość, a podstawą rozumienia szczegółów musi być całokształt obrazów” - zastrzegł przyszły papież Benedykt XVI. Ocenił, że całkowicie chybione są „fatalistyczne interpretacje tajemnicy, w których stwierdza się na przykład, że sprawca zamachu z 13 maja 1981 r. był jedynie narzędziem Bożego planu, kierowanym przez Opatrzność, i dlatego nie mógł działać w sposób wolny”. Za „krzepiącą” zdaniem kardynał Ratzingera należy uznać wymowę ostatniej sceny tej wizji: aniołowie stojący pod ramionami krzyża gromadzą krew męczenników i skrapiają nią dusze, które zbliżają się do Boga. „Podobnie jak ze śmierci Chrystusa, z jego otwartego boku narodził się Kościół, tak też śmierć świadków wydaje owoce dla przyszłego życia Kościoła” - wyjaśnił. Dlatego, podkreślił, wstrząsająca na początku wizja trzeciej części tajemnicy kończy się obrazem pełnym nadziei. Kardynał Ratzinger zinterpretował je następująco: „żadne cierpienie nie jest daremne i właśnie Kościół cierpiący, Kościół męczenników staje się drogowskazem dla człowieka poszukującego Boga”. Od chwili ogłoszenia tekstu Watykan zapewniał wielokrotnie, że to całość orędzia fatimskiego. Dementuje wszelkie spekulacje i tezy licznych publikacji, których autorzy sugerują, że Kościół nadal ukrywa inne części przesłania czy nawet, że istnieje „czwarta tajemnica fatimska”. Z Watykanu Sylwia Wysocka (PAP) sw/ ro/ W miastach nie stosuje się oprysków na rośliny, a spaliny samochodowe nie są już tak toksyczne jak kiedyś i jakości miejskiego miodu nie psują – przekonuje pszczelarz. W 2009 roku wybrano Tadeusza Dussę na prezesa Regionalnego Związku Pszczelarzy, którą to funkcję pełni do dziś. Ilu członków liczy RZP Toruń i jakie cele sobie stawia? – Zrzeszamy 560 pszczelarzy mieszkających na terenie byłego województwa toruńskiego. Mówiąc ogólnie, rolą związku jest dbanie o interesy jego członków. Dlatego dbamy o markę miód, gdyż niestety szerokim strumieniem płynie do nas miód z Ukrainy, Chin i Argentyny. Często sprzedawany jest jako produkt polski. Ciężko się utrzymać na rynku walcząc z niezdrową konkurencją. Raz do roku, wiosną, organizujemy Forum Pszczelarzy w Przysieku. Wymieniamy się doświadczeniami, uzupełniamy brakujący sprzęt, i co ważne – integrujemy się. Dbając o przyszłość pszczelarstwa w naszym regionie, organizujemy konkursy plastyczne dla szkół; nagrody laureatom wręczamy podczas dożynek wojewódzkich. Pszczelarstwo staje się modne, zajmuje się nim coraz więcej ludzi. Czy z hodowli pszczół można się utrzymać? – Dochód z jednego ula wynosi około 250 zł. Przy stu ulach można z tego wyżyć. Pszczelarze są poszukiwani do prowadzenia pasiek w dużych sadach. Ba, niektórzy sadownicy oferują nawet mieszkania. Pszczoła jest symbolem pracowitości... – To prawda, pszczoły żyją krótko, ale intensywnie. Życie robotnic trwa od 4 do 24 tygodni. Królowa żyje do 5 lat. Pszczoły w ciągu dnia robią od 7 do 15 oblotów w poszukiwaniu nektaru. Między oblotami odpoczywają tylko kilka minut. Pomimo takiej pracowitości, efekt ich starań jest niewielki: 12 pszczół w ciągu całego swojego życia uzbiera jedną łyżeczkę miodu. Nadrabiają liczebnością. Ul liczy 40–50 tysięcy pszczół, które produkują w sumie około 20 kg miodu. Pszczelarze narzekają, że pożytków, czyli pastwisk dla pszczół jest coraz mniej – Niestety, to prawda. Wieś polska się zmienia, coraz bardziej zaczyna brakować zróżnicowanego rolnictwa. Mój ojciec po sprzęcie pszenicy siał poplony – łubin lub koniczynę. Pszczoły miały na czym żerować. Proszę spojrzeć dzisiaj na pola – po skoszeniu zboża stoi puste aż do wiosny. Na czym ta biedna pszczoła ma żerować? Tu mój apel do ministerstwa rolnictwa – uzależnijcie płacenie dopłat od siania poplonów. Nasze pszczoły zasługują na to, przecież bez nich nie byłoby rolnictwa. No właśnie, Albert Einstein powiedział, że po wyginięciu pszczół ludzi czeka to samo w ciągu czterech lat... – Dlatego powinniśmy je chronić. Niestety, neonikotynoidy zawarte w zaprawie nasiennej dla rzepaku trują je w okresie kwitnięcia tych roślin. W kwietniu Unia Europejska wprowadziła zakaz stosowania tej trucizny. W Polsce warunkowo jeszcze przez trzy miesiące można jej używać. Nie tylko chemia dziesiątkuje pszczoły. Te pracowite stworzenia mają też naturalnych wrogów – To szerszenie. Jeden szerszeń potrafi w ciągu dnia zabić do 20 pszczół. Chwyta pszczołę najczęściej na wylotku ula, odcina jej głowę, a tułów zanosi do gniazda. Obok szerszeni są też ptaki – piękne kolorowe żołny, nazywane pszczołojadami nieprzypadkowo. Polują na osy i pszczoły; na szczęście dla tych owadów, żołn w Polsce jest niewiele. Jak pszczoły radziły sobie z panującymi tego lata upałami? – Miały więcej pracy. Wentyloały gniazdo machając skrzydełkami, żeby nie dopuścić do przegrzania czerwia. W czasie upałów pszczoły bywają rozdrażnione. Regionalny Związek Pszczelarzy w tym roku obchodzi stulecie. Było uroczyście? – Oczywiście. Połączyliśmy to święto z Wojewódzkim Dniem Pszczelarza obchodzonym 9 września w Muzeum Etnograficznym w Toruniu. Dla sympatyków pszczelarstwa przygotowaliśmy konkursy, prelekcje i kiermasz, a także specjalną pozycję książkową ujmującą 100-lecie Związku. Dziękując za rozmowę, życzę pszczelarzom i pszczołom kolejnych takich jubileuszy. Rozmawiał Piotr Kociorski Kujawsko-Pomorski Ośrodek Doradztwa Rolniczego w Minikowie Jeden z 16 Ośrodków Doradztwa Rolniczego w kraju. Podstawowym zadaniem KPODR jest udzielanie wszechstronnej pomocy rolnikom, mieszkańcom obszarów wiejskich oraz przedsiębiorcom związanym z przetwórstwem rolno-spożywczym w celu zwiększania dochodów gospodarstw rolnych oraz poprawy warunków życia na siedziba znajduje się w Minikowie (pow. Nakielski). Ośrodek posiada oddziały w Zarzeczewie (pow. Włocławski) oraz w Przysieku (pow. Toruński). Posiada własne wydawnictwo,które jest wydawcą miesięcznika Wieś Kujawsko-Pomorska oraz wielu poradników. Organizuje liczne wystawy i targi Międzynarodowe Targi Rolno-Spożywcze "Agrotech" w Minikowie, które na obszarze 12ha odwiedza corocznie ok. 350 wystawców i około 35 tys. zwiedzających. Zainteresował Cię ten artykuł? Masz pytanie do autora? Napisz do nas tutaj For faster navigation, this Iframe is preloading the Wikiwand page for Łucja dos Santos. Connected to: {{:: Z Wikipedii, wolnej encyklopedii {{bottomLinkPreText}} {{bottomLinkText}} This page is based on a Wikipedia article written by contributors (read/edit). Text is available under the CC BY-SA license; additional terms may apply. Images, videos and audio are available under their respective licenses. Please click Add in the dialog above Please click Allow in the top-left corner, then click Install Now in the dialog Please click Open in the download dialog, then click Install Please click the "Downloads" icon in the Safari toolbar, open the first download in the list, then click Install {{::$

łucja dos santos wywiad